UFjT7mqd
25
04.2015

Portugalski debiut

Wyścigowy duet Krzysztof Hołowczyc – Martin Kaczmarski zadebiutuje w najbliższą sobotę w cyklu RXLites. Zawody inaugurujące sezon odbędą się w portugalskim Montalegre. Jest to pierwszy oficjalny sprawdzian tej dwójki w Rallycrossie.

RXLites to zawody towarzyszące mistrzostwom świata FIA w Rallycrossie. Wszyscy kierowcy ścigają się 310-konnymi Fordami Fiesta. Rywalizacja samochodami o takich samych parametrach sprawia, że o wyniku końcowym decydują wyłącznie umiejętności zawodnika i taktyka. – Tutaj po prostu wsiadasz do samochodu i musisz być najszybszy. Wszyscy startują na takiej samej nawierzchni, w takich samych warunkach pogodowych, w takich samych samochodach. Trzeba więc walczyć od samego początku i nie wolno ani na chwilę odpuścić – tłumaczy Martin Kaczmarski.

„Hołek” i Martin do tej pory brali udział w rajdach typu Cross Country. Kierowcy przenoszą się więc z pustynnych bezdroży i wydm na zamknięty tor. Do tej pory w trakcie odcinka rzadko widywali swoich konkurentów, teraz staną z nimi do rywalizacji w jednej linii, nie unikając bezpośredniego kontaktu.

Rywalizacja będzie na pewno na bardzo wysokim poziomie, ponieważ seria RX Lites przyciąga młodych i bardzo utalentowanych zawodników. Cieszę się, że będę walczył z tymi „młodymi wilczkami”, bo budzi to we mnie jeszcze większą chęć rywalizacji – podkreśla Hołowczyc.

Pierwsze zawody sezonu odbędą się w dniach 25-26 kwietnia w portugalskim Montalegre. Kierowcy ścigać się będą na torze o długości 1520m na w 100% asfaltowej nawierzchni. Na starcie stanie m.in. Kevin Eriksson, zwycięzca ubiegłorocznej serii RXLites, który w tym miesiącu wprowadzał polski duet w zasady nowej rywalizacji na torze w Słomczynie pod Warszawą.  Relację z zawodów będzie można obejrzeć w Polsat Sport Extra w niedzielę, 26 kwietnia o 22:30.

Współpraca „Hołka” i Martina rozpoczęła się ponad dwa lata temu w ramach programu „Szkoła Mistrzów LOTTO”. 52-letni Hołowczyc dzieli się doświadczeniem i wspiera rozwój kariery o 27 lat młodszego Martina. Jednym z efektów było m.in. dziewiąte miejsce Kaczmarskiego w klasyfikacji kierowców samochodów w jego dakarowym debiucie w 2014 roku.