9D5A6238
04
07.2016

Pechowa Szwecja!

Martin Kaczmarski po wygraniu dwóch niedzielnych biegów Mistrzostw Europy FIA w rallycrossie nie został ostatecznie sklasyfikowany. Sędziowie dopatrzyli się nieprzepisowego wymuszenia drogi przez polskiego zawodnika.

Po sobotnich wyścigach na torze w szwedzkim Holjes, które przez bardzo intensywne opady deszczu były ruletką, Martin zajmował 18. miejsce w tabeli. Niemniej już w niedzielę przy bardziej sprzyjającej aurze wygrał dwa ostatnie biegi kwalifikacyjne, w tym jeden z nich jadąc na kapciu.

– Sędziowie dopatrzyli się nieprzepisowego wymuszenia drogi z mojej strony, kiedy jechałem na przebitej oponie i wpadłem w poślizg. W efekcie mimo wygranej nie zostałem sklasyfikowany i mój czas nie został zaliczony. To przykre i niezrozumiałe, bo takich zagrań widziałem już na torach wiele i nigdy nie kończyło się to w ten sposób. Sam w trakcie poprzednich zawodów w Norwegii zostałem uderzeniem w bok wręcz wyrzucony z toru, ale o to przecież chodzi w rallycrossie. To prawdziwa, męska walka – tłumaczył po zawodach Martin Kaczmarski.9D5A2198

Zespół Kaczmarskiego po pechowym zdarzeniu odwołał się od decyzji sędziów, ale nie zmienili oni zdania.

– Moja ekipa od razu udała się do organizatorów pokazując nagrania z podobnymi manewrami, które nie miały takich konsekwencji. Ci jednak pozostali przy swoim zdaniu. Trudno, teraz już nic z tym nie zrobimy, zresztą i tak jestem bardzo zadowolony z tego weekendu. Mieliśmy czasy w ścisłej czołówce na poziomie pierwszej dziesiątki Mistrzostw Świata i wygraliśmy dwa wyścigi. Dziękuję wszystkim za gorący doping  i idziemy dalej, bo przed nami kolejne zawody – dodaje Martin.

Zawody wygrał Kevin Hansen przed Frederikiem Salstenem i Tommy Rustadem. Martin Kaczmarski w klasyfikacji generalnej sezonu zajmuje obecnie 12. miejsce.